My kochający świt w kwitnącym sadzie.

Wokół krokusów topniejący śnieg.

I gdy się cieniem długim wieczór kładzie,

Gdy zakończony nasz codzienny bieg.

 

Co my możemy, kiedy pragną wojny,

Ci, którym władzę nad sobą daliśmy,

Możemy szukać gdzieś krain spokojnych,

O których nigdy nawet nie śniliśmy.

 

Możemy umrzeć ściśnięci w obozach,

Możemy spłonąć w geście naszej wiary,

Możemy milczeć i spokojnie tonąć

I łzami żegnać nasz porządek stary.

 

Możemy bić się za cudze pieniądze,

Możemy przyjąć ordery, lub znicze,

I zaspokajać swe okrutne żądze,

Grzebiąc w popiołach z bólu niemo krzyczeć.

 

Czy coś możemy, kiedy pragną wojny,

Ci którym władzę nad sobą daliśmy?

5 2 głosów
Ranking Ocen
0 komentarzy
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się z naszą polityką prywatności.