Jeśli ktoś wizję miał rozwoju,

Zarażał wizją tą rodaków,

Przewodził ludziom swoim w boju,

Potrafił wypatrywać znaków,

 

To oddawali mu nad sobą,

Władzę na czas kryzysu, wojny,

On szanowaną był osobą,

O żywot ludu dbał spokojny.

 

I rozrastały się plemiona.

Ze związku wolnych, dzielnych ludzi,

Co to gotowi byli skonać,

By się w niewoli nie obudzić.

 

Dzisiaj my konsumentów stadem,

Chytrym na luksus i pieniądze,

Które swe dzieci na zagładę,

Skazuje, chcąc nasycić żądze.

 

A ci do władzy wybierani,

Już tacy sami jak my durnie,

Tylko, że trochę bardziej cwani,

Wiedzą, że skarb się kryje w urnie.

 

Państwo to głodne zawsze zwierzę,

W nakazów paragrafy zbrojne,

Ono pół życia ci zabierze,

Na koniec wyśle cię na wojnę.

 

Nic nie pomogą tu zaklęcia,

Że sądy wolne, wolne media,

To dzisiaj puste są pojęcia,

To dramat, farsa i komedia.

 

Dlatego czas swój bardzo cenię,

Zarabiam tyle żeby przeżyć,

Takie na świat dziś mam spojrzenie,

Który się chce ze ścianą zderzyć.


Ilustracją do wiersza jest praca Mirosława Kuźmy przedstawiająca pochówek z Markowic (centralna Polska) 3500 do 3100 przed Chrystusem.

5 1 głos
Ranking Ocen
0 komentarzy
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się z naszą polityką prywatności.