Milkną kroki i rozmowy,
Żywy nikt nie rzuca cienia,
Przed północą już gotowy
jest do wyjścia lud podziemia.
Myślisz, że to wiatr szeleści
Liśćmi wczoraj opadłymi,
A to zmarłych ciche pieśni,
I rozmowy między nimi.
Gdy przystaniesz tutaj w ciszy,
Wstrzymasz myśli bieg drgający,
Zdarzy się, że też usłyszysz,
Głosy dusz pokutujących.
Dowiesz się gdzie skarb ukryty,
Kogo los ograł do szczętu,
Kto w odwecie padł zabity,
A kto zmarł od kiszek skrętu.
Dotkniesz czasu co w aksamit
I w koronki był ubrany,
Spotkasz przyszłość swoją zanim,
U Piotrowej staniesz bramy.
👍🏼👍🏼👍🏼
🙂