Taka w Polsce jest tradycja,
Że wciąż władzy opozycja
To zawsze warchoły,
Chamy i matoły.
To bandyci, anarchiści,
I karły zaplute,
Najzwyklejsi to faszyści,
Mówiąc za Bierutem.
A za każdą stoją władzą,
I mur tworzą szczelny,
Ci co z władzą się uładzą,
Elektorat wierny.
I dziś znowu takie samo
Z gazet łże przesłanie,
Że faszystom trza i chamom
Spuścić tęgie lanie.
Żadna władza,
obojętnie jaka by nie była,
Z tym „faszyzmem” i „polactwem”
Tu nie zwyciężyła.
A więc radę dam wam taką,
Że szkoda zachodu
Dajcie Spokój już Polakom,
Poszukajcie dla swych wizji innego narodu.
Otóż to.