Już myślałem, że świat stacza się w ciemności,
Stąd i nastrój mój, rzec mogę, niewesoły,
Skoczyć w przepaść może byłoby najprościej…
A tu proszę, tu wciąż rodzą się Anioły.
Chociaż trudno jest Aniołom tutaj przeżyć,
Walczą dzielnie żeby siły zła pokonać.
Naturalnie, możesz w słowa te nie wierzyć,
Lecz przysięgam, że jednego znam Anioła.
Nie po skrzydłach, nie po świętych aureoli,
Się Anioły w ludzkim kształcie rozpoznaje.
Ale po tym, że gdy grają na swej Violi
Najpiękniejszym Świat nasz rajem się wydaje.