Król potrzebuje łotrów zuchwałych,

Żeby za niego brudną robotę,

Gdy bój skończony, to ocalałym

Ordery wepnie błyszczące złotem.

 

Niezbędny także królowi dwór,

Z dworzan złożony pochlebców chór,

Lecz gardzi tymi pochlebcami,

Gdy królem, król jest z zasadami.

 

Mimikę ma opanowaną,

Nie drgnie powieka mu gdy wróg

Oskarża go o zdradę stanu,

Sztylet powali wroga z nóg.

 

I doskonale król to wie,

Że nikt nie służy mu z miłości,

Dlatego wciąż ogląda się, 

Gdy uczta trwa on zwykle pości.

 

A ministrami robi tych,

którym nic w życiu nie wychodzi

i wciąż tasuje stołki by

żaden tronowi nie zaszkodził.

 

Dlatego wciąż w królestwach źle,

Bo dobro ludu królom zwisa,

wypada zatem cieszyć się,

że królów prawie nie ma dzisiaj.

0 0 głosów
Ranking Ocen
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się z naszą polityką prywatności.