Czego szukali
z odległych krain
królowie,
że podążali
za gwiazdy światłem,
kto powie?
A mieli wszystko:
bogactwo, władzę, poddanych,
a wyruszyli,
za światłem goniąc
nieznanym.

Kto im powiedział,
że oto Bóg się
narodził?
Kto im powiedział,
że w ludzkim kształcie
przychodzi?
Za co oddali
swą pychę, wojska i sługi?
Za co znosili
trudy wędrówki
tak długiej?

Za miłość,
którą znaleźli w stajence.
Za prawdę
bogactwa swe dali,
za serce.
Przybyli
prosić o łaskę
dla duszy.
Z darami,
każdy z nich
w drogę wyruszył.

Do Boga,
mądrości
przywiodła ich ścieżka.
Do Boga,
który w stajence zamieszkał,
Przybyli tam
też
ludzie prości,
co ścieżką
zdążali
miłości.

Przy żłóbku
się wszyscy spotkali,
Anieli wraz z nimi śpiewali,
Bóg rodzi się w lichej stajence,
A czym ta stajenka?
Twym sercem.

Wystarczy zapłacić, czyli strefa czystego transportu
 
Gdzie by nie szukać,
w słońcu czy w cieniach,
nowe przedstawia nam zagrożenia,
nauka.
 
To dym z kominka,
krowa i świnka,
auto nienowe,
wszystko wydziela
gazy niezdrowe.
 
Od tego zaraz spłonie planeta,
przez ten CO dwa, NO i przez metan,
lecz żeby człowiek życia nie stracił,
wystarczy, żeby trochę zapłacił.
Jak za magicznej różdżki dotknięciem,
całe uleci grozy napięcie,
Świat ozdrowieje, nieszczęście minie
Gdy za emisję podatek wpłynie.
0 0 głosów
Ranking Ocen
0 komentarzy
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się z naszą polityką prywatności.