Czego szukali
z odległych krain
królowie,
że podążali
za gwiazdy światłem,
kto powie?
A mieli wszystko:
bogactwo, władzę, poddanych,
a wyruszyli,
za światłem goniąc
nieznanym.
Kto im powiedział,
że oto Bóg się
narodził?
Kto im powiedział,
że w ludzkim kształcie
przychodzi?
Za co oddali
swą pychę, wojska i sługi?
Za co znosili
trudy wędrówki
tak długiej?
Za miłość,
którą znaleźli w stajence.
Za prawdę
bogactwa swe dali,
za serce.
Przybyli
prosić o łaskę
dla duszy.
Z darami,
każdy z nich
w drogę wyruszył.
Do Boga,
mądrości
przywiodła ich ścieżka.
Do Boga,
który w stajence zamieszkał,
Przybyli tam
też
ludzie prości,
co ścieżką
zdążali
miłości.
Przy żłóbku
się wszyscy spotkali,
Anieli wraz z nimi śpiewali,
Bóg rodzi się w lichej stajence,
A czym ta stajenka?
Twym sercem.