Świt, mokre trawy, zapach jesieni.

Jabłoń zrzuciła swe ciężkie brzemię,

Jeszcze się wokół wszystko zieleni,

Choć słońce słabiej ogrzewa ziemię.

 

W wierzbowej dziupli śpią młode szpaki,

Zaraz ze śpiewem zaczną się budzić,

Boso wędruję w poranek taki

Gdy szaro wokół, z dala od ludzi.

 

Potem cyfrowe znaki w wiersz składam,

By zapamiętać minioną chwilę,

Bym w czas, gdy smutek zacznie dopadać,

Przypomniał sobie, że kiedyś byłem.

 

5 1 głos
Ranking Ocen
0 komentarzy
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się z naszą polityką prywatności.